Strona 1 z 1

Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

: 16 mar 2026, 21:55
autor: qkohe155
Mam nietypowy problem z silnikiem w Bizonie, mimo iż jest on u nas od nowości, nigdy nie rozbierany, w idealnej kondycji (dużo się nie narobił), pali na dotyk nawet po całej zimie, a ciśnienie na zimnym (nie wiem, czy czujnik dobrze pokazuje) trzyma nawet kilka sekund po zgaszeniu (olej 20W50), upg cała.
Od kilku/nastu lat gubi szpilki. 1, 2 machnęliśmy ręką, jednak przed ostatnimi żniwami znalazłem odpadniętą 3, a okazało się że i 4 brakuje. Także co najmniej 4 urwane, nie wiem jeszcze jak pod pokrywą zaworów.
I teraz pytanie - co może być przyczyną i jak to naprawić? Jedni mówią, że tylko zdejmować głowicę i zaraz planowanie, inni że szkoda i próbować je wykręcić (jak, wiercenie i wykrętaki?).
Obrazek Obrazek

Re: Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

: 18 mar 2026, 22:39
autor: qkohe155
Ktoś coś?
Ja się chyba skłaniam ku planowaniu, wykręcanie zerwanych szpilek też nie łatwe.
Tylko czemu one się urywają?
I czy współczesne będą coś warte?

Re: Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

: 18 mar 2026, 23:33
autor: Adam03
Oj trudne się wylosowało...

Z wypadającymi szpilkami problem może wyglądać tak, że gwint w bloku może być już wyrobiony. Tutaj pozostałoby chyba przegwintować i wkręcić wkładkę redukcyjną. Same szpilki może pękają od naprężeń? Ja bym planował.

Aha, co najważniejsze - mój nauczyciel od przedmiotów zawodowych, który uczył mnie w technikum podkreślał, że zawsze należy szpilki wymieniać - zawsze. Głowica jest dociskana z ogromną siłą, co powoduje deformację materiału oraz utratę jego właściwości. Nie wolno zakładać starych, ponieważ te są najzwyczajniej w świecie poprzeciągane. Myślę że temperatura też swoje robi - stąd mogą się brać problemy.

Jakbyś wkręcał nowe szpilki do bloku po obróbce to najlepiej je wkręcić na małą ilość oleju silnikowego. On wówczas zakonserwowałby gwinty i trochę je odciążył. Współczynnik tarcia przy dociąganiu na pewno byłby mniejszy.

Re: Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

: 19 mar 2026, 6:32
autor: Ursus
Mówiąc szczerze nigdy nie spotkałem się z takim przypadkiem, ale nie mam doświadczenia z rodziną SW. Może te szpilki za mocno dokrecone i poprzeciągane i strzelają po prostu podczas gdy pracuje materiał?
Generalnie owszem, powinno się niby szpilki wymieniać zawsze, ale z mojego doświadczenia wynika, że czasem warto zostawić stare - mam na myśli jakość części. Inna sprawa, że proceduralnie zawsze śruby, szpilki, nakrętki powinno się zmieniać - ale praktyka, szczególnie w latach minionych była często inna. Jakoś nie przypominam sobie z tego powodu urwanych szpilek itd. jeśli ktoś robił to z głową wszystko i weryfikował. Czasem już po samym gwincie widać, że szpilka ma dość, ciężko się odkręca, a jak poprawimy gwint narzynką to widać, że była wyciągnięta mocno po profilu gwintu.

Tak czy owak zrzucać trzeba moim zdaniem, bo jak już tyle brakuje to siła na pozostałe działa dużo większa, a i duże ryzyko przedmuchu.

Re: Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

: 19 mar 2026, 8:42
autor: Alchemik
Co so wymiany szpilek, to czasami producent pozwalał użyć starych, tylko sprawdzało się ich długość.
Jednorazowe sa sruby glowicy z zwężeniem na którym maka sie rozciągać. Dokręca się je zazwyczaj momentem wstępnym, a pozniej o określone kąty
Obrazek

Re: Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

: 19 mar 2026, 9:50
autor: Martek
Zeby bez sensu zwalac czapke, najpierw spróbuj wykrecic te stare sruby (rozwiercić i wykrętak, lewe wiertło). Wkręcasz nowe i w pole.

Re: Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

: 19 mar 2026, 10:21
autor: qkohe155
Jednak już jedna opinia inna, też mi niektórzy tak mówili. Przypominam, że silnik nie rozbierany nigdy, w bardzo dobrej kondycji, więc może faktycznie palnowanie na wyrost. Z drugiej strony taka praca bez szpilek mogła zaszkodzić głowicy.
A gdybym już zdecydował się na tę metodę, to po prostu nowe 4 szpilki dokręcić w nieistotnej kolejności, momentem z instrukcji, czy jak?
Adam03 pisze: 18 mar 2026, 23:33 Z wypadającymi szpilkami problem może wyglądać tak, że gwint w bloku może być już wyrobiony. Tutaj pozostałoby chyba przegwintować i wkręcić wkładkę redukcyjną. Same szpilki może pękają od naprężeń? Ja bym planował.
Aha, co najważniejsze - mój nauczyciel od przedmiotów zawodowych, który uczył mnie w technikum podkreślał, że zawsze należy szpilki wymieniać - zawsze. Głowica jest dociskana z ogromną siłą, co powoduje deformację materiału oraz utratę jego właściwości. Nie wolno zakładać starych, ponieważ te są najzwyczajniej w świecie poprzeciągane. Myślę że temperatura też swoje robi - stąd mogą się brać problemy.
Jakbyś wkręcał nowe szpilki do bloku po obróbce to najlepiej je wkręcić na małą ilość oleju silnikowego.
Gwinty powinny być dobre - ONE SĄ PĘKNIĘTE 1-2 CM OD NAKRĘTKI.
W teorii ma rację, w praktyce różnie bywa.
Myślałem, że szpilki głowicy trzeba na sucho. Jednak mogę się mylić.
Ursus pisze: 19 mar 2026, 6:32 Mówiąc szczerze nigdy nie spotkałem się z takim przypadkiem, ale nie mam doświadczenia z rodziną SW. Może te szpilki za mocno dokrecone i poprzeciągane i strzelają po prostu podczas gdy pracuje materiał?
Generalnie owszem, powinno się niby szpilki wymieniać zawsze, ale z mojego doświadczenia wynika, że czasem warto zostawić stare - mam na myśli jakość części.
Dla mnie też dziwne tym bardziej, że tu szpilek są 2 rzędy. W takiej C-355 w przeliczeniu na liczbę cylindrów jest ich mniej, a jak naście lat temu taki stary mechanik (rocznik chyba 41, a nadal trochę naprawia) robił nam remont to dokręcał je rurą na chama i chodzi bez problemu. Tu dokręcone chyba fabrycznie, to dziwne że coś nie tak.
Właśnie tej współczesnej jakości się trochę boję. Gdyby nie to, to bym chyba faktycznie wymienił wszystkie, skoro te są podejrzane. Mieliście już jakieś przypadki zerwania nowych szpilek?
Alchemik pisze: 19 mar 2026, 8:42 Co so wymiany szpilek, to czasami producent pozwalał użyć starych, tylko sprawdzało się ich długość.
Jednorazowe sa sruby glowicy z zwężeniem na którym maka sie rozciągać. Dokręca się je zazwyczaj momentem wstępnym, a pozniej o określone kąty
Zgaduję, że w żadnym komunistycznym sprzęcie rolniczym nie kazali wymieniać szpilek, bo wiedzieli że i tak nikt tego nie zrobi, a same szpilki pewnie jak wszystko będzie problem kupić.
Fajne te szpilki ze strefą zrywania, tylko powinni ją robić kilka cm nad blokiem, by było jak wykręcić zerwane...

Re: Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

: 19 mar 2026, 12:58
autor: RRC
Jeżeli już zdecydujesz się na wykręcenie szpilek to taka moja podpowiedź. Weź wkrętarkę lub wiertarkę, czy szlifierkę prostą, załóż pilknik obrotowy, okrągły, odpowiednio mniejszy. Na środku urwanej szpilki zrób tym pilnikiem "dołek". Ułatwia to później zaczęcie wiercenia i poprowadzenie prosto wiertła.

Obrazek

Szpilka ma średnicę 1/2 cala?
Trochę ciekna, tzn narzędzie do wykręcenia też będzie cienkie. Masz dobrej jakości wykrętaki?

Re: Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

: 19 mar 2026, 13:36
autor: Martek
qkohe155 pisze: 19 mar 2026, 10:21 więc może faktycznie palnowanie na wyrost.

ale po co planowac dobra glowice ktora pieknie trzyma uszczelke przez te 40lat od nowosci (jak byś ostatecznie musiał ją zdjąc to trzeba liniałem zmierzyć czy jest prosta i potem decydować) . Staraj się uratować to co jest, tylko dokręcając urwane szpilki.

Re: Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

: 19 mar 2026, 17:47
autor: Alchemik
Tak luźno sobie myślę, ze żeby sie urwały szpilki, to musiały byc juz uszkodzone w czasie dokręcania, być może kiedyś ktos chciał je dokręcić odrobine. Żeby w czasie pracy doszlo do odkształceń które zerwą szpilki (bez wad) to raczej mało prawdopodobne. Jak mimo wszystko jest szczelnie, to próbowałabym tylko wymienić szpilki.
Jak już przyszłoby zdjąć głowicę, to jak nie będzie żadnych śladów od przedmuchów, to raczej dobrze oczyścić i poprostu dać nowa uszczelkę sprawdzając płaszczyznę. Jak nie ma przedmuchów to z planowaniem nie ma co tez przesadzac, bo może byc jednakowo odkształcony blok i głowica i będzie trzeba planować też płaszczyznę bloku.

Re: Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

: 19 mar 2026, 18:14
autor: qkohe155
Dzięki za podpowiedzi. Może faktycznie nie będzie trzeba planować, chociaż chyba taka praca na niekompletnej ilości szpilek mogła ją szybciej odkształcić. Słyszałem teorie, że głowicę się planuje przy każdym remoncie (tu niby nie remont, ale pierwsze zdjęcie po 40 latach), a ewentualnie nie planować można pojedynczych głowic, jak w C-360.
Blok i głowica odkształcają się w parze? W sensie planowanie tylko jednego może pogorszyć sprawę?

Chyba będę próbował wymieć tylko te zerwane szpilki. Tylko skoro po latach pękają kolejne, to może są nadwyrężone trzymając nie w komplecie? Czy zostawienie reszty będzie bezpieczne? Jestem ciekaw jak jest pod pokrywą zaworów. Urwanie tam fragmentu szpilki może chyba narobić niezłego bałaganu.
RRC pisze: 19 mar 2026, 12:58 Jeżeli już zdecydujesz się na wykręcenie szpilek to taka moja podpowiedź. Weź wkrętarkę lub wiertarkę, czy szlifierkę prostą, załóż pilknik obrotowy, okrągły, odpowiednio mniejszy. Na środku urwanej szpilki zrób tym pilnikiem "dołek". Ułatwia to później zaczęcie wiercenia i poprowadzenie prosto wiertła.
Szpilka ma średnicę 1/2 cala?
Trochę ciekna, tzn narzędzie do wykręcenia też będzie cienkie. Masz dobrej jakości wykrętaki?
Właśnie mam obawy co do trafienia w środek. A może wziąć pasowne wiertło i nim zrobić wgłębienie?
Średnicę muszę zmierzyć, ale za grube nie są.
Dobrych wykrętaków raczej nie mam, polecicie jakiegoś producenta?

Re: Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

: 19 mar 2026, 18:26
autor: Alchemik
Sam blok odksztalca sie raczej rzadko, jeśli już zazwyczaj jest problem z wrzerami itp, tu pewnie malo prawdopodobne, ale zawsze taka możliwość istnieje. Jak bedze rozebrane to przy weryfikacji sprawdza sie plaszczyzne głowicy i równiez bloku. Tylko jak jest problem z płaszczyznaą bloku to robi sie gruby remont i dochodzi demontaż silnika...